header photo

Wierzyński Kazimierz

Wiersze

Budzę się w nocy...

Budzę się w nocy, chłodny od lęku,
Płynę wysoko w balonie,
Widzę me życie w dole rozwiane
I rozwleczone jak puste ścierniska.

Widzę wyraźnie w nocy, w ciemności,
Pociąg zajeżdża dymiący,
Stacja się świeci, a na peronie
Chodzi mój ojciec i moja matka
Umarli.

Widzę w ciemności mieszkania warszawskie,
Mieszkania paryskie i miłość,
Wszystko jest drobne, białe, skostniałe,

Lato

Leżę na łące.
Nikogo nie ma, ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbrana
Napływa myśl to pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem
A u góry siostry moje
Białe chmury, wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?

Archiwum

Czas nas ułoży, rozsądzi,
Ułoży nas w kartotekach
Archiwista może zabłądzi
Do naszych losów po wiekach...

Jeżeli dojdzie do litery W,
Radzę mu niech się nie trudzi,
Niech zawoła swych asystentów,
Najlepiej parę studentów,
Dwoje młodych ludzi.

I niech mi powie:
Ten archaiczny poeta.
Niewart jest odkurzenia.
Macie dziś wszystko.

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Barbakan warszawski, Ballada o Kartaginie, Zielono nam w głowie..., ...
zobacz ranking

Castroggiovanni, Budzę się w nocy..., Archiwum, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Miłość, Castroggiovanni, Usta twoje całując, Budzę się w nocy..., Pustka, Zielono nam w głowie..., Barbakan warszawski, Lato, Archiwum, Ballada o Kartaginie,
Ania - zobacz wybrane

Zielono nam w głowie..., Pustka,
Hieronim - zobacz wybrane

Budzę się w nocy..., Zielono nam w głowie..., Lato, Archiwum,
Herbert - zobacz wybrane