header photo

Wierzyński Kazimierz

Wiersze

Pustka

Przegniłe liście, rozpacz lasów, głogi
I zadymionych ognisk w polu swąd,
Puste, bezludne, porzucone drogi,
Nie wiedzieć dokąd wiodące i skąd.
W powietrzu z krzykiem kołujące wrony,
Bolesny zachód. Coraz bliżej mgła.
Pusto, bezludnie. Żal niewyśledzony,
Nagle odczuty, ostry i bez dna.

Ballada o Kartaginie

To było w erze marek i atlasów,
Pierwszej radości i pierwszego żalu,
Kiedym w różowej mgle zamierzchłych czasów
Kochał się w tobie, biedny Hannibalu.

Gimnazjum stało w Syrii czy w Atenach,
A ja nocami, w smutnej twojej glorii,
Grywałem główne role w wszystkich scenach
Śpiącej pod głową powszechnej historii.

Te śmieszne lata, gdym indyjskie skalpy
Zdobywał w złotych preriach drohobyckich,
Tyś wziął i poprzez Hiszpanię i Alpy
Zaniósł w balladę trzech wojen punickich.

Ach, ile czaru miało twoje imię,
Dydo, królowo fenickiej fregaty!
W świętych wyprawach mściłem się na Rzymie
I źle pisałem łacińskie dyktaty.

Wklejony w notes, jak talizman walki,
Ślepy, bez źrenic portret Hazdrubala,
Dziś mi się jeszcze przez mgłę sinej kalki
Czasem wśród wspomnień pokazuje z dala.

Finał był smutny! Na pustej ruinie
Historia inne rozpoczęła czasy.
Epilog scen mych zgubił się w kurtynie
I rolę swoją skończyły atlasy.

Gimnazjum przeszło, prześniło się dawno,
Dziś nikt nie cieszy się z końca godziny,
Wojny punickie są bajką zabawną
I już na zawsze nie ma Kartaginy.

Zielono nam w głowie...

Zielono mam w głowie i fiołki w niej kwitną,
Na klombach mych myśli sadzone za młodu,
Pod słońcem, co dało mi duszę błękitną
I które mi świeci bez trosk i zachodu.

Obnoszę po ludziach mój śmiech i bukiety
Rozdaję wokoło i jestem radosną
Wichurą zachwytu i szczęścia poety,
Co zamiast człowiekiem, powinien być wiosną.

Barbakan warszawski

Sławie imienia Stejana Starzynskiego,
budowniczego i obrońcy Warszawy,
bohatera wojny z Niemcami

Jeśliście mnie zbudzili, wydarli spod cegły
I z tych krużganków patrzeć przed siebie kazali,
Rozsuńcie jeszcze ściany, chcę bardziej rozległy
Ogarniać z baszty widok; za mury i dalej
Z brzegów stromych spozierać; za wiślane łęgi,
Za lasy i piaszczyska, w równinę szeroką,
Lecieć tędy jak ongi strażujące...

Lato

Leżę na łące.
Nikogo nie ma, ja i słońce.
Ciszą nabrzmiałą i wezbrana
Napływa myśl to pachnie siano.
Wiatr ciągnie po trawach z szelestem
A u góry siostry moje
Białe chmury, wędrują na wschód.
Czy nie za wiele mi, że jestem?

Miłość

Oto jest ziemia moja, oto niebo moje,
Oto dni, co minęły, i dni, które miną,
Z gwiazdami twoich imion pośród świata stoję,
Niosę je, jak me szczęście i jak niepokoje,
Imiona twe pachnące i słodkie, jak wino.

Oto jest wiedza wszystka, która mi wiadoma,
Cała prawda z mądrości dobyta wszelakiej,
Powoli ją do góry podnoszę rękom,
Tej ziemi, co zaległa mi świat nieruchoma,
Temu niebu, co w jasne rozbłysło...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Castroggiovanni, Barbakan warszawski, Budzę się w nocy..., Usta twoje całując, Lato, Ballada o Kartaginie, Pustka, Zielono nam w głowie..., Archiwum, ...
zobacz ranking

Archiwum, Lato, Miłość, Pustka, Barbakan warszawski, ...
zobacz ranking

Ballada o Kartaginie, Miłość, Archiwum, Barbakan warszawski, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Castroggiovanni, Pustka, Barbakan warszawski, Zielono nam w głowie..., Ballada o Kartaginie, Lato,
Hania - zobacz wybrane

Usta twoje całując, Castroggiovanni,
Zachariasz - zobacz wybrane

Castroggiovanni, Ballada o Kartaginie,
Alojzy - zobacz wybrane